Czekoladowa Belgia
Belgowie są spokojnym, tolerancyjnym narodem. Nie nadużywają alkoholu, a ich przyjęcia nie są zbyt żywiołowe. Ci mili mieszkańcy są trochę zamknięci w sobie, ale ciekawi świata i innych.
W święta i niedzielę sklepy są pozamykane, z wyjątkiem tych znajdujących się przy stacjach benzynowych oraz tych niewielkich prowadzonych przez imigrantów. W soboty sklepy spożywcze zamyka się o 20.00 a pozostałe dwie godziny wcześniej.
Belgia słynie z doskonałej kuchni, warto spróbować chociażby małży z frytkami. Na co dzień nie ma co liczyć na lokalne pieczywo, dla polaków ma smak waty. Najlepiej jest kupować bagietki lub Suikerbrood czyli lokalny specjał, słodki chleb z kawałkami cukru, podobny do chałki.
Belgowie produkują własne piwa, których warto spróbować, a nawet zakupić oryginalny kufel. Każdy rodzaj piwa ma swój kufel, można je zakupić w zestawach w specjalnych sklepach z kuflami.
Nieodłącznym punktem wyprawy do Belgii są czekoladki. Najsłynniejsze są belgijskie praliny, ale równie smaczne są bloki czekolady sprzedawane na wagę. Czekoladę można kupić w wielu niemarkowych sklepach.
Bardzo klimatycznym miejscem są etniczne targi spożywcze w Brukseli: przy dworcu Bruxelles Midi oraz targ Abattoir oba czynne w niedzielę rano do 13.00.
Bruksela uchodzi za europejską stolicę komiksu. Odbywają się tan największe targi oraz konkursy. Można odwiedzić tam Muzeum Komiksu.
Redakcja Pyrzowice.pl




