Energia słoneczna w lotnictwie
W sobotę w amerykańskiej bazie wojskowej w Kalifornii zakończył się ponad dwutygodniowy lot brytyjskiego bezzałogowego samolotu napędzanego energią słoneczną. Tym samym "Zefir" zdecydowanie pobił rekord w długości lotu, który należał wcześniej do zwyczajnego samolotu napędzanego paliwem ciekłym i wynosił 30 godzin i 24 minuty.
Dyrektor projektu stwierdził, że samolot mógł latać jeszcze dłużej, o czym świadczyć ma fakt, iż po lądowaniu nie stwierdzono żadnych uszkodzeń, natomiast akumulatory były naładowane.
Według konstruktorów samolot ten można określić jako "wieczny", gdyż jest w stanie utrzymywać się w powietrzu dowolnie długo. Jest to związane z jego budową: skrzydła o rozpiętości 22 metrów pokryto polimerową powłoką, w której zatopiono bardzo cienkie baterie słoneczne. W ciągu dnia wspomniane baterie napędzają dwa silniki oraz ładują system akumulatorów, dzięki czemu jest możliwe zapewnienie potrzebnego prądu również nocą. Mimo iż wspomniane baterie są niezwykle cienkie i lekkie, stanowią one jedną trzecią masy całej maszyny.
Samolot wyposażony jest w komputer pokładowy, który dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu samodzielnie wybiera trasę, mając między innymi na uwadze warunki atmosferyczne. Ponadto jest możliwe sterowanie opisywanym samolotem z ziemi.
Z wyglądu samolot może kojarzyć się z niektórymi nowoczesnymi modelami szybowców, gdyż on również jest wypuszczany "z ręki" przez kilka osób, które trzymając go za skrzydła i podbiegają kilkanaście kroków, nadając mu w ten sposób stosunkowo niewielką prędkość startu.
Zapowiadane jest szerokie zastosowanie Zefira - dla celów militarnych, jak również podczas badań powierzchni ziemi oraz w branży telekomunikacyjnej.
Redakcja Pyrzowice.pl




