Mongolskie tradycje
W Mongolii nadal spotyka się ludzi mieszkających w jurtach (namiot koczowników Wielkiego Stepu). Wchodząc do jurty nie można nadepnąć na próg. Próg jest symbolem granicy pomiędzy bezpieczeństwem i spokojem domu, a pełnym zagrożeń światem zewnętrznym. Zwyczaju tego wypada przestrzegać zawsze odwiedzając Mongołów.
Mongołowie swoim gościom często dają do spróbowania wszystko, co mają. Należy koniecznie przyjąć poczęstunek nawet, jeżeli niedawno jedliśmy. Posiadają oni własną ceremonię picia herbaty. Pije się ją ze wspólnej dla wszystkich miski. Aby wyrazić szacunek dla drugiej osoby należy podawać ją prawą ręką podtrzymując się lewą ręką za łokieć.
Kultywują oni stary zwyczaj zawierania braterstwa, po którym zostaje się Andą. Kiedyś, Anda miał obowiązek oddać życie za swojego brata, dziś ogranicza się to do okazywania dużej dozy przyjaźni. Aby zawrzeć takie braterstwo należy wymienić się podarunkami. Dobrze, jeżeli jest to coś pożytecznego np. latarka.
Podczas wspólnych posiłków, rozmowy jak i przesiadywania przy ognisku ważny jest sposób siedzenia. Najlepiej jest „usiąść na nogach”, w taki sposób okazujemy szacunek drugiej osobie. Głównym pożywieniem jest tu baranina, najlepiej gotowana. Baraninę gotuje się bez żadnych przypraw do momentu aż mięso da się przeżuć. Za najsmaczniejsze kąski uchodzą te z grubą warstwą tłuszczu. Wierzy się, że jedzenie tak przyrządzonego barana daje wewnętrzną i zewnętrzną siłę mężczyźnie, a kobiecie urodę.
Wśród żyjących tradycyjnie Mongołów nadal najwyższą pozycję społeczną ma szaman. Zarówno symbole szamanizmu jak i buddyzmu wpisały się w krajobraz stepu. Przy wjazdach do miast, szczytach wzniesień i mostach ustawiane są stupy z kolorowymi paskami materiału, które mają odganiać złe moce i zapewnić spokój mieszkańcom.
Ciekawi nowych smaków mogą w zajazdach spróbować specyficznej herbaty – słonej z dodatkiem masła.
Redakcja Pyrzowice.pl





