Na narty do Kanady
Przyzwyczajeni do pobliskich Alp i Dolomitów, Europejczycy rzadko spoglądają na Kanadę jako na potencjalne miejsce śnieżnych szaleństw, chociaż odbyły się tam już dwie olimpiady zimowe – w 1988 r. w Calgary oraz w 2010 r. w Vancouver.
A może warto zainteresować się ofertą tamtejszych ośrodków narciarskich, bo, oprócz świetnie przygotowanych tras, oferują one mnóstwo dodatkowych atrakcji oraz zapierające dech w piersiach widoki i kontakt z dziewiczą przyrodą parków narodowych.
W całej Kanadzie jest tych ośrodków ok. 300, najwięcej na zachodzie – w Górach Skalistych na granicy prowincji British Columbia i Alberta. Dysponują one całym wachlarzem tras – od tych najłatwiejszych, po wymagające sporych umiejętności. Warto przed wyjazdem zorientować się w ich trudności, bowiem w niektórych miejscach poradzą sobie tylko najbardziej zaawansowani narciarze. Tak jest np. w TLH Heliskiing, ośrodku, który szczyci się największą różnicą wysokości między szczytem a stacją dolną (1981 m) i największą ilością tras. Choć jest ich tam aż 350, to wszystkie mają wysoki albo bardzo wysoki stopień trudności.
Spośród najbardziej znanych ośrodków na zachodzie kraju należy wymienić Whistler/Blackcomb, Kicking Horse, Panorama Resort, Big White, Apex Mountain, Mont Tremblant, Blue Mountain Resort czy Fernie Alpine Resort. Ten ostatni z dumą ogłasza, że nie posiada żadnych urządzeń do sztucznego zaśnieżania, gdyż... ich nie potrzebuje. Średni roczny opad śniegu wynosi tam ponad 8,8 m, a temperatury nieraz spadają do –30C.
Jednak na nartach można pojeździć nie tylko w zachodniej części Kanady. Wschód jest również doskonałym miejscem dla fanów dwóch czy jednej deski. Ośrodki są tam nieco mniejsze, wzniesienia niższe, a i jakość śniegu bywa gorsza. W zamian, dla Europejczyków jest to o ok. 4,5 tys. km bliżej, same zaś ośrodki jakością usług nie ustępują tym z zachodu kraju. Bardzo często czas spędzają tam zabiegani mieszkańcy Toronto lub Montrealu. Może warto pójść w ich ślady i na własne oczy przekonać się, ile kraj kojarzący się głównie z syropem klonowym ma do zaoferowania amatorom zimowego szaleństwa.
Redakcja Pyrzowice.pl




