Norwegian wycofuje się z Warszawy
Skandynawskie media informują o szybkim końcu bazy Norwegian w Warszawie.
Skąd takie głosy i czy aby na pewno są one prawdziwe?
Norweska gazeta Sandefjords Blad pisze, że zamknięcie warszawskiej bazy w Warszawie to tylko kwestia czasu, a na podjęcie takiej decyzji przewoźnik skłania się w związku z kryzysem (co jest dobrym argumentem, gdy argumentów w rzeczywistości brak) oraz rosnącą na polskim niebie konkurencją.
Linie takie jak Wizz Air oraz Ryanair upodobały sobie skandynawskie lotniska, w kierunku których latają z większości polskich lotnisk, tworząc konkurencję dla linii Norwegian.
Według komentatorów norweskiej pracy nie bez znaczenia pozostaje fakt, że zamknięcie nieba spowodowane wybuchem islandzkiego wulkanu mocno nadwerężyło budżety przewoźników lotniczych, w związku z czym szukają oni oszczędności i zysku.
Sandefjords Blad sugeruje również, że linie Norwegian chcą skupić na ekspansji w Finlandii.
W obecnej chwili w Warszawie pozostał tylko jeden z dwóch samolotów w Norwegian.
Bjorn Kjos, prezes norweskich linii
Polska już nie jest tak ciekawym krajem ze względu na niskie bezrobocie i szukanie pracy za granicą. Polacy podróżują dużo mniej do pracy w innych krajach, niż kilka lat temu. Skandynawski rynek ma większy potencjał, tutaj będą potrzebne nasze maszyny.
Norweskie portale internetowe lotnicze piszą wprost: baza Norwegian w Polsce zostanie rozwiązana szybciej, niż może się komukolwiek wydawać. Zwracają uwagę na fakt niskich cen na loty do Skandynawii, jakie oferują Norwegian, ale także Wizz Air i Ryanair.
A norweskie tanie linie lotnicze nie są chętne do obniżania aż tak znacznie swoich cen, skoro na skandynawskim rynku mają możliwość zarobić dużo więcej, szybciej i łatwiej.
Norwegian świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że nadszedł odpowiedni moment do ekspansji na fińskim rynku. Wynika to między innymi z sytuacji linii FinnAir.
Redakcja Pyrzowice.pl




