Pakowanie samochodu przed podróżą
W czasie wakacji, gdy wyjazd zbliża się wielkimi krokami, zalatane panie domu najczęściej nie mają czasu zastanawiać się nad tym co ze sobą zabrać – postanawiają wziąć wszystko. Z kolei panowie w tym czasie starają się nie denerwować, bo przecież nie warto psuć sobie wakacji, skoro żona i tak postawi na swoim...
Oczywiście jest to dość komiczne podejście do sytuacji, jednak każdemu choć raz w życiu na pewno zdarzyły się problemy z pakowaniem. Trudno tu doradzić, bo nikomu do szafy zaglądał nie będę, trzeba więc posłużyć się utartymi sloganami - „należy brać tylko najpotrzebniejsze rzeczy”, „trzeba zachować umiar w trakcie pakowania”. Głównie wokół tych dwóch stwierdzeń najlepiej jest zbudować sobie plan pakowania.
Najlepiej zrobić to na kilka dni przed wyjazdem, by nie latać na ostatnią chwilę w poszukiwaniu czegoś, co pewnie już zabraliśmy, tylko o tym nie pamiętamy, itp. Poza umiarem, do wyboru tych najważniejszych rzeczy może posłużyć też zdrowy rozsądek oraz długoterminowa prognoza pogody. Gdy więc zamkniemy już ostatnią z naszych walizek, najwyższy czas, by zapakować je do samochodu...
I właśnie w tym momencie często pojawiają się problemy, ponieważ mogliśmy przesadzić z ilością – załóżmy jednak, że przezorny mąż skontrolował swoją żonę tak, by nie przekroczyła limitu kilkuset litrów, które mieszczą się w bagażniku (zależnie od marki, modelu). W takim przypadku, to już z górki – wystarczy dobrze rozplanować rozłożenie walizek tak, by ich waga została rozlokowana równomiernie. Jest to ważne przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa oraz ekonomii, ponieważ nierówne rozłożenie oraz przeciążenie zwiększają ilość spalanego paliwa. Jeśli zaś o wygodę chodzi, to warto ułożyć bagaże tak, by na dnie znajdowały się te niepotrzebne w trakcie podróży, na wierzchu te, które przydać się mogą, natomiast te niezbędne można – oczywiście w miarę możliwości – wziąć do wnętrza samochodu.
Pakowanie się jest rzeczą ważną przed podróżą, nie należy jednak denerwować się, gdy coś się nie mieści albo gdy nasza druga połówka każe nam odpuścić sobie pakowanie – jej zdaniem – niepotrzebnych rzeczy. Kłótnie niczego nie zmienią. Nie warto w ten sposób zaczynać urlopu, bo potem może się okazać, że problem ten ciągnie się za nami i nim się obejrzymy – trzeba będzie już wracać...
Redakcja Pyrzowice.pl




